niedziela, 24 lipca 2016

Przegląd rozświetlaczy

Hej! Dzisiaj chcę Wam trochę napisać o czymś co ,,odkryłam'' rok temu i od tamtego czasu nie mogę się bez tego obyć, a mianowicie o rozświetlaczach. Jeśli interesuje Was jak wygląda moja skromna kolekcja i co sądzę o danych produktach to zapraszam do dalszego czytania :)



Na wstępie może tak w ogóle jak to jest z rozświetlaczem, choć nie wątpię, że każda z Nas wie o co chodzi. Rozświetlacz nakładamy na szczyty kości jarzmowych, na nos: całą długość lub tylko czubek zależy jaki efekt chcemy uzyskać, ogółem mówiąc a właściwie pisząc na miejsca na twarzy, które chcemy podkreślić, uwypuklić. Ważne aby tam gdzie nakładamy rozświetlacz skóra była gładka bez jakiegoś tam typu niespodzianek, bo jakby nie było niedoskonałości chcemy ukryć, a nie wystawić na pierwszy plan ;)

A teraz przechodzimy do mojej niewielkiej kolekcji i ,,kilku słów'' na jej temat. 


 

 Lovely: Gold i Silver

1. Kolor: Jak sama nazwa wskazuje są to rozświetlacze w odcieniu złota i srebra. Złoty daje piękny i subtelny efekt nie tworząc efektu pomarańczowych plam, ale wiadomo nakładany w granicach rozsądku. Srebrny idealnie pasuje do bladziochów. Oba są dość dobrze napigmentowane, może nie najlepiej z moich wszystkich rozświetlaczy, ale nie mam problemu z tym, że ich nie widać w trakcie aplikacji. Nie mają drobinek- dają efekt taflii pięknie odbijającej światło.

2. Trwałośc: Tutaj znowu też nie są to rozświetlacze kto wie jak trwałe, ale 7 godzin w szkole spokojnie wytrzymują i w ciągu dnia ,,nie wędrują'' po całej twarzy.

3.Cena i dostępność: Kosztują 9 zł za sztukę (pojemność 2g) i można je kupić w Rossmannie



Kobo Highlighter Powder

1. Kolor: Mój jest w odcieniu 310 Moonlight. Ma srebrny odcień, bez jakichkolwiek drobinek, daje efekt czystej taflii. Dla bladych osób jak znalazł, ale myślę że u osób które są bardziej opalone wyglądał śmiesznie bo zbytnio by się odznaczał, gdyż pozostawia lekko białą poświatę. Niedługo planuję też kupić jego brata 309 Golden Light. 

2. Trwałość: Tak jak w przypadku Lovely jest to 7-8 godzin i również nie rozsypuje się po całęj twarzy.

3. Cena i dostępność: Kosztuje 20 zł za 9g i jest dostępny w Drogerii Natura.


My Secret face Illuminator powder Princess Dream


1. Kolor: Ma złoty, szampański i według mnie lekko pomarańczowy ocień przez co przynajmniej ja muszę uważać w trakcie aplikacji, aby nie przesadzić i nie porobić sobie plam. Pigmentacja- rewelacja, a do tego zero drobinek.

2. Trwałość: Myślę, że jeśli chodzi o trwałość to ten rozświetlacz wygrywa za całą moją resztą. Pięknie prezentuje się od rana do wieczora. Bardzo fajny na lato :)

3. Cena i dostępność: Kosztuje 15 zł za 7,5 g, a kupimy go w Drogerii Natura 


Teraz czas na kolejną 4 :)




Rozświetlacz z paletki do konturowania Wibo 

 

1. Kolor: Ma srebrny odcień, który wpada lekko w różowe tony i myślę, że będzie pasował do większości osób. Nie ma drobinek. 

2. Trwałość: Utrzymuje się na twarzy tak ok 6 godzin, nie osypuje się ani nic ,,złego'' w ciągu dnia się z nim nie dzieje.

3. Cena i dostępność. Cała paletka, tj. bronzer, rozświetlacz i róż o łącznej gramaturze 10g kosztuje 20 zł w Rossmannie. 



Lovely Lights On Me 

1. Kolor: Ma zdecydowanie różowo-fioletowy odcień. Kupiłam go ze względu na pięknie wyglądającą w opakowaniu mozaikę fioletowo-niebiesko-różowo-żółtą. Ma widoczne drobinki brokatu i trzeba uważać, aby nie uzyskać efektu kuli dyskotekowej.

2. Trwałość: Wytrzymuje na twarzy ok 6 godzin, ale trzeba kontrolować go w ciągu dnia gdyż tak jak napisałam posiada widoczne drobinki brokatu, które mogą przemieszczać się po twarzy. Ze względu na to, że jest to rozświetlacz wypiekany trochę ciężko aplikuje się go na pędzelek.

3. Cena i dostępność: Kosztuje 17,39 zł i ma pojemność aż 12 g, a do tego że jest wypiekany mam wrażenie, iż nigdy się mi nie skończy :D Kupić go można oczywiście w Rossmannie.


Freedom Mono Eyeshadow Base 202

1. Kolor: Zacznijmy od tego, że jest to cień do powiek, ale w roli rozświetlacza sprawdza się równie świetnie. Ma taki nie złoty i nie srebrny odcień, a nazwałabym go raczej taką delikatną cytrynką z bardzo niewielkimi drobinkami (są praktycznie niewidoczne, a pięknie odbijają światło)

2. Trwałość: Jak na cień do powiek (nałożony bez bazy pod cienie) jest naprawdę dobrze trwały; myślę, że tak przez 5-6 godzin daje radę.

3. Cena i dostępność. Kosztuje tylko 5 zł, a pojemność to 2 g -dostaniemy go w wielu drogeriach internetowych, ale też w Pepco (chociaż nie jestem pewna czy ten odcień w Pepco również jest dostępny).



Kobo Mineral make-up pearls

Używam tych kulek, gdy chcę uzyskać bardzo, ale to bardzo delikatny efekt, z nimi nie boję się o to, że przesadzę ;) Zapraszam do przeczytania ich recenzji na instagramie: https://www.instagram.com/p/BGjevaOubKB/?taken-by=kosmetyko_mania_ 

 


  

To tyle o moich rozświetlaczach :) Napiszcie, czy post się Wam spodobał. Czy również lubicie rozświetlacze i jakie są Waszymi ulubieńcami. Ja tak naprawdę typowego ulubieńca nie umiem wybrać bo każdy jest inny i każdy lubię.



 

 





 


12 komentarzy:

  1. wow! Całkiem pokaźna ta Twoja kolekcja! Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe trochę tego jest, ale bardzo lubię testować nowe rozświetlacze i to chyba takie moje drugie uzależnienie zaraz po szminkach :D <3

      Usuń
    2. ale przynajmniej wiem do Kogo się zwrócić, gdybym potrzebowała jakiejś rady ;)

      Usuń
  2. Świetny post :)

    http://hopeandestiny.blogspot.com/2016/07/recenzja-gone-faza-pierwsza-niepokoj.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny wpis.dzieki Tobie wiem ze musze dokupić kilka rozswietlaczy.m.in.kobo.i te kuleczki tez z kobo.mam takie z avonu ale ciagle chce wiecej.kocham rozswietlacze jak nic innego.przekonuje sie tez do bronzerow.mozesz jakies polecic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpisałam już na insgramie :) Bronzer z Kobo jest świetny.

      Usuń
  5. Uwielbiam rozświetlacz z My Secret.

    OdpowiedzUsuń