wtorek, 30 sierpnia 2016

Denko- wakacyjne podsumowanie

Hejka! 

Na przełomie lipiec-sierpnień nie miałam jak zrobić projektu denko, czy ulubieńców, a więc postanowiła, że będą to podsumowania z wakacji :0

Trochę tego się uzbierało także zapraszam :)

 

 

Zacznę od kolorówki, której jest tutaj niewiele, zaledwie 2 produkty.

 


Bourjois Twist up the volume mascara- była to moja ulubiona mascara, ma ciekawą szczoteczkę, którą można przekręcać. Szczoteczka w 1 pozycji pięknie wydłuża i rozdziela rzęsy, a w drugiej pogrubia, ale nie skleja. Na pewno kupię ten tusz na następnej promocji -49% w Rossmannie.

Korektor Maybelline Affinitone- mój to odzień 01, jest to jasny kolor w neutralnej tonacji, korektor ten bardzo ładnie rozświetla okolicę pod oczami i kryje cienie, a dodatkowo nie wysusza skóry i nie wchodzi w zmarszczki mimiczne. Ten mi się skończył, ale już kupiłam nowy, gdyż to mój 1 z 2 ulubionych korektorów.

Pielęgnacja ust:

 


Pomadka pielęgnacyjna Inglot- moja miała piękny zapach brzoskwini, jest bardzo dobrze nawilżająca i ma zbitą konsystencję, ale niestety zostawia białą powłokę na ustach.

EOS summer fruit- piękny zapach, wydajny, naturalny skład, dobre nawilżenie i komfortowe uczucie na ustach, niezbyt tłuste wrażenie.



Olejek Evree Magic Rose- był to świetny produkt i na pewno kiedyś do niego wrócę, ale aktualnie używam olejku Resibo. Świetnie zmywa makijaż, ale jednocześnie jest delikatny dla skóry i pozostawią ją miękką, gładką i nawilżoną.




Pianka oczyszczająca pory Under20- produkt ten do mycia twarzy się u mnie zdecydowanie nie sprawdził, pozostawiał skórę mocno naciągniętą i przesuszoną. Jednak postanowiła tej pianki nie wyrzucać i zużyłam ją jako produkt do mycia rąk, jej jedyna zaletą jest ładny zapach arbuza.




Żel do mycia twarzy Avon- w sumie ten produkt nie robi nic złego, ani nic dobrego. Zużyłam 2 opakowania, ale już raczej do niego nie wrócę.



Nawilżający płyn micelarny Bielenda- ten płyn micelarny jak dla mnie jest na równi, a może nawet i trochę lepszy co różowy Garnier. Bardzo ładnie pachnie, zmywa makijaż nie wywołując pieczenia skóry czy nie podrażniając oczu, a dodatkowo nawilża.




Niebieska i dziegciowa maseczka Bania Agafii- są to bardzo podobne do siebie maseczki. Bardzo dobrze oczyszczają skórę, mogą trochę wysuszać, ale wiadomo coś za coś, do tego mają naturalne składy, są bardzo wydajne i tanie, gdyż kosztują ok 5-7 zł.




Woda utleniona- od 1,5 miesiąca używam wody utlenionej na przemian z termalną. Wodą utlenioną przemywam twarz po oczyszczeniu, a przed użyciem kremu. Co zauważyła to zmniejszona ilość zatkanych porów, poprawa kolorytu cery i wiadomo idealnie łagodzi jakieś,, napoczęte'' niedoskonałości.


 

Woda termalna Avene- kupiłam ją, gdyż potrzebowałam na wyjazd, jest to wersja 50ml, która była dołączona do Elle. Bardzo się z nią polubiłam, ale niestety szybko mi się skończyła. Dawała ukojenie twarzy, gdy jej używałam praktycznie nie miałam jakichkolwiek krostek itd. Teraz mam Uriage, ale jest już wydaje mi się trochę inna i to nie to ;(



Zmywacz do paznokci Lilli- pięknie pachnie winogronowo i o dziwo nie wyczuwam tutaj bardzo zapachu typowego zmywacza. Nie przesusza okolicy wokół paznokcia i bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem różnych lakierów, nawet z brokatowymi mu dobrze idzie, a dodatkowo posiada pompkę.




Evree krem ratunek dla rąk- o tym kremie wiele nie muszę pisać bo pewnie każdy zna już kremy do rą Evree, które są świetne. Ten naprawdę mocno nawilża i dość szybko sie wchłania, a do tego przyjemniei delikatnie pachnie.

Krem Dove- jest to ten klasyczny zapach, który pod koniec używania już mnie denerwował. Jednak trzeba przyznać, że krem bardzo dobrze nawilża, ale jak dla mnie mógłby się szybciej wchłaniać, dlatego też lubię używać go na noc.




Aktywny korektor punktowy o działaniu antybakteryjnym- był to produkt składający się z 2 części, ale tamten fluid punktowy już dawno trafił do kogoś innego. Tego zaś nie używałam zbyt często, a teraz zobaczyłam że jest sporo po terminie więc leci do denko mimo, że go nie sięgnął. Nie napiszę o nim wiele, nie był jakiś tragiczny, ale dobry też nie. Czasami go używałam na noc, ale to raczej nic nie dawało i niedoskonałości się po nim nie goiły.




Chusteczki odświeżające Marion- zużyłam ich 2 opakowania, są bardzo fajne, ładnie pachną i idealnie odświeżają np. ręce podczas podróży, dobrze też zmywają trwałe, matowe pomadki z ust.

Nawilżone chusteczki oczyszczające Alterra- pachną aloesem, ale jak dla mnie ten zapach jest zdecydowanie za mocny, dobrze zmywają makijaż i nie podrażniają skóry i są bardzo mocno nasączone.



Mgiełka Playboy Play it spicy- nie jestem dobra w opisywaniu zapachów więc nie będę tego robić ;) Jednak mi ten zapach kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia (ale to może dlatego, że właśnie wtedy ją kupiłam), jest tutaj delikatnie wyczuwalna nuta wanilii, ale zapach jest taki kobiecy. Trwałość też jak najbardziej na plus biorąc pod uwagę, że to mgiełka, na ciele to ok. 5-6 godzin, ale na ubraniach czuć ją cały dzień.




Zara Apple Juice- uwielbiałam ten zapach i na pewno do niego jeszcze wrócę. Jest on kobiecy, a zarazem świeży i co ważne bardzo trwały bo ok. 9 godzin spokojnie u mnie wytrzymuje. Uwielbiam!




Mydło zimowe Isana- pięknie pachniało wanilią i karmelem, było bardzo przyjemne dla rąk, miało żelowo-kremową konsystencję i nie przesuszało dłoni.




Mydło Linda- o zapachu miód manuka i żurawina, po prostu tak pachną te wakacje Jest to idealny słodki i owocowy zapach, uwielbiałam to mydło, a poza pięknym zapachem pozostawiało nawilżone dłonie.




Żel pod prysznic Dove mleczko kokosowe i płatki jaśminu- to piękny świeży i delikatny zapach. Żel miał przyjemną kremową konsystencję, skóra po nim była gładka i nawilżona. Bardzo lubię żele pod prysznic Dove.




Isana żel pod prysznic o zapachu miodu kwiatowego.

Isana żel pod prysznic o owocowym zapachu, ale jeśli ktoś wie jak pachnie Rockstar Blue Raspberry to ten żel pachnie dokładnie tak samo.

Oba żele pięknie pachną, dobrze się pienią, pierwszy ma jasną biała-żółtą konsystencje, a drugi różową, delikatnie nawilżają skórę, są tani i bardzo je lubię.




Isana kremowo- olejowy peeling pod prysznic z olejem migdałowym i perełkami masującymi- ten peeling pięknie pachniał i był dość delikatny ale skuteczny, absolutnie nie typowy zdzierak z grubymi drobinkami. Nawilżał skórę i wygładzał.




Isana olejek pod prysznic z natłuszczającymi olejami z soi i słonecznika- często wlewałam go sobie do kąpieli i faktycznie wzmacniał dodatkowo nawilżenie skóry, zapach na początku średni ale potem się przyzwyczaiłam i nawet mi się spodobał. Jednak popełniłam głupotę i postanowiłam użyć go na twarz, a po 3 dniach używania dostałam wysypki i miałam przesuszoną cerę także w tej rolii się nie sprawdził.




Avon balsam do ciała kwiat jabłoni- miał rzadką konsystencję, średnio nawilżał i trochę zbyt długo się wchłaniał, ale podobał mi się jego zapach i był bardzo wydajny.

A więc mi tyle produktów udało się zużyć przez te wakację i jestem dumna, że zapasy w końcu ruszyły. Znacie któryś z tych produktów? 


12 komentarzy:

  1. ja coś w ogóle nie umiem się zabrać za denko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj u mnie też było ciężko, ale już nie mogłam jak przechodziłam obok 2 toreb z pustymi opakowaniami :D

      Usuń
  2. Mamy podobny kosmetyczny gust ;) widzę tu mój ulubiony tusz, korketor, olejek Evree, perfumy z Zary <3 mgiełkę z Playboya też znam i uwielbiałam zapach ;)
    Czekam na Twój post z wyzwaniem od TrustedCosmetics o zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak zauważyłam juz u nas wiele podobnych i ulubionych kosmetyków :) Myślę, że w niedzielę pojawi się post z perfumami, ale szczerze nie mam ich wiele i nie są to takie z wyższej półki, ale ja je lubię ;)

      Usuń
  3. Świetny post ;) Ja tez muszę zrobić denko, bo trochę rzeczy już mi się uzbierało. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wpadłabym na to, aby wodę utlenioną używać do przemywania twarzy. Ciekawy patent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi poradziła to osoba, która bardzo dużo czyta i ogólnie interesuje się pielęgnacja twarzy więc wpisałam w internet i bardzo mnie to zaciekawiło, zaczęłam stosować i jestem zadowolona :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię maseczki Bania Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, są tanie, wydajne i świetne działają :)

      Usuń